Nie aż tak bardzo nowoczesna polityka
Nie będziemy się zajmować w tym artykule tym, co się obecnie dzieje w polityce światowej ani tym, co na śniadanie jadł kot Jarosława Kaczyńskiego. Skupimy się na genezie całego konstruktu polityki.
Polityka większości zapewne skojarzy się z współczesnymi posłami, senatorami, prezydentem i mnóstwem innych odzianych w dobrze skrojone i eleganckie garnitury urzędników, którzy za pieniądze podatników kłócą się na sali sejmowej. Czy to jednak dobra definicja tego, co jak co, obszernego pojęcia? Nie do końca…
Według Arystotelesa polityka, samo słowo pochodzi od greckiej nazwy miast-państw - polis, to "sztuka rządzenia polis lub, jak współcześnie, państwem albo regionem, której celem jest dobro wspólne."
Definicja ta obecnie jednak nieco straciła na znaczeniu, bo, jak dobrze wiemy, polityka nie zawsze służy interesom jednostki administracyjnej zarządzanej przez polityka. Można powiedzieć nawet, że jest to zjawisko wybitnie rzadkie w dzisiejszych czasach. Z pomocą jednak przychodzi nam literatura amerykańska oraz tamtejsza definicja polityki jako "sztuki zdobywania władzy". Jesteśmy w domu!
My nie będziemy się zajmować w tym artykule tym, co się obecnie dzieje w polityce światowej ani tym, co na śniadanie jadł Emmanuel Macron. Skupimy się na genezie całego konstruktu polityki.
| szympans, źródło: shutterstock |
Führerzy świata zwierząt:
| Szympans na drzewie, źródło: Ikiwaner/Wikipedia |
Nie chciała jednak w przeciwieństwie do mainstreamu uwierzyć, że szympansy pokazują swoją brutalnością i bezwzględnością wyłącznie wady natury ludzkiej - gniew, skłonność do konfliktów, brak sumienia. Wiele lat później zaobserwowano wśród samców, prócz maszyn do władzy i zabijania, istoty czujące.
Frans de Waal w swoim dziele pod jakże frapującym tytułem "Małpa w każdym z nas" obnaża, także sekrety szympansów mniej spektakularne od kanibalizmu i bratobójczych walk. Pokazuje, że samce szympansów są bardziej skore do kłótni i częściej też się godzą, samice z kolei unikają konfliktów za wszelką cenę. W razie wystąpienia nieporozumień, mogą się na siebie obrazić na dobre. Według etologa może być to spowodowane bardziej zażyłymi i głębokimi relacjami między samicami, które poświęcają im naprawdę dużo czasu oraz energii. Skutkuje to tym, że w przeciwieństwie do samców po kłótni nie mogą sobie “powiedzieć” czegoś w rodzaju “nic osobistego”, bo to zawsze jest coś osobistego.
| źródło: iStock |
Komentarze
Prześlij komentarz